Venator wrote:A jak się nie zepnie i nie pomaluje?? To srajmy na niego ? Nie jest nam taki gracz do niczego potrzebny?
Ja uważam, że każde obostrzenie, które zmniejszy w jakikolwiek sposób liczbę graczy nie jest krokiem w przód.
Jeśli ktoś chcę wychowywać środowisko, to należy to robić stopniowo na lokalnych turniejach, a nie na dużej imprezie.
omg.. to niech pożyczy od kogoś.
Ludzie przed turniejami potrafili się ogłaszać z potrzebami i pożyczać od osób z zupełnie innych miast zjeżdżających na ten sam turniej.





