Wysłane z mojego HTC Desire 620 przy użyciu Tapatalka
Moderators: Alkasyn, KędzioR_vo
by Bananovitch » February 22nd, 2017, 2:25 pm
by KędzioR_vo » February 22nd, 2017, 3:47 pm
by Narrander » February 22nd, 2017, 4:31 pm
by Bananovitch » February 22nd, 2017, 4:43 pm
by strangejour » February 22nd, 2017, 10:13 pm

by KędzioR_vo » February 24th, 2017, 12:41 pm
by Bananovitch » February 25th, 2017, 2:42 pm
by KędzioR_vo » February 25th, 2017, 2:45 pm
by Bananovitch » February 25th, 2017, 8:42 pm
by Bananovitch » February 26th, 2017, 7:48 pm
by Narrander » February 26th, 2017, 8:06 pm
Bananovitch wrote:Wyniki?
Wysłane z mojego HTC Desire 620 przy użyciu Tapatalka
by Bananovitch » February 26th, 2017, 8:28 pm
by KędzioR_vo » February 26th, 2017, 8:29 pm
,by Bananovitch » February 26th, 2017, 8:30 pm

by Bananovitch » February 26th, 2017, 8:38 pm
by KędzioR_vo » February 26th, 2017, 8:39 pm
by Bananovitch » February 26th, 2017, 8:40 pm
by Hansolo » February 26th, 2017, 8:48 pm
Maximus przestudiował nagrania z pola walki. Dzięki dronom zwiadowczym miał pełen pogląd na ostatnie bitwy. Na klęskę Caeciliusa.
Najpierw poniósł klęskę w walce z ludźmi z planety Ariadna. Dał się wciągnąć w walkę na ludzkich warunkach i został przechytrzony.
Następnie poniósł klęskę w walce z Tohaa. Skierował siły nie tam gdzie trzeba, poświęcił swoich najcięższych wojowników w ataku na bezsensowne cele. Choć trzeba przyznać, wzorowo wykorzystał furię spadochroniarzy Sygmaa przeciw ich dawnym rodakom.
Na koniec nie wrócił na pole bitwy. Zamiast tego Maximus wysłał Caeciliusa do sali szkoleń i rozkazał walczyć przeciw najsilniejszej znanej mu armii - siłom EI. Tym razem Caecilius wygrał starcie, lecz poniósł zbyt duże straty. Nie wypełnił wszystkich założonych celów.
Teraz młody Nexus czekał przed swym mistrzem, z pochyloną głową, oczekując na jego decyzję.
Maximus jednak bardziej się zastanawiał nad inną kwestią. Według raportów starcia trwały też w innych miejscach planety. Czemu? Kim byli ci ludzie i co nimi kierowało? I jak to wpłynie na ich misję?
I would take gameplay over authenticity for a science-fiction board game any day of the week.
by Narrander » February 26th, 2017, 9:07 pm
Moryc oglądał nagrania z kamer personalnych agentów. Światło monitora ukazywało i uwydatniało wszystkie blizny i zmarszczki na twarzy wiekowego Spektra. Lecz dzięki niemu było widać również delikatny, niemal niedostrzegalny, uśmiech na jego twarzy. Moryc był szczęśliwy. Ich mała adeptka spisała się znakomicie w swoich pierwszych misjach.
Najpierw pokazała swój talent sprawnie wyłączając systemy pancerzy wspomaganych i mechaniki REMów PanOceani. Dało to czas reszcie jednostek, aby wykończyć wroga.
Następnie było gorzej – siły Cesarstwa stanowiły ciężką opozycję. Straty były ciężkie, ale misja nie była do końca przegrana – Cesarstwo na pewno nie będzie zadowolone z utraty świeżo wybudowanego centrum dowodzenia.
Finalnie – siły nowego islamu. Znowu utraciła inicjatywę. Kosztowało ich to zdrowie całego ciężkiego wsparcia drużyny. Jednak wygrali. Zo w pięknym stylu rozbiła szeregi wroga, zanim sama padła na ziemię. Dało to im czas potrzebny na wykonanie zadania.
Papa był z niej dumny. Mimo wszystko starcia należało zaliczyć do udanych. Uczyła się. A to najważniejsze. Jeszcze będą z niej ludzie…
by Usashi » February 26th, 2017, 9:47 pm
Hansolo wrote:Debiut Onyxu nie był zbyt udany, ale teraz może być tylko lepiej